Czy to koniec strajku? Związkowcy zawieszają akcję protestacyjną

9 dni odwołanych i opóźnionych lotów. Zwolnienia, kary finansowe i żądanie głowy prezesa. Tak w dwóch zdaniach można podsumować strajk LOT. Po 9 dniach akcji protestacyjnej, która przyniósła spółce ogromne straty pojawił się przełom. Wczoraj około godziny 19 przedstawiciele firmy i związków zawodowych przystąpili do kilkugodzinnych rozmów. Ich wyniki są nieco zaskakujące.

Czy to koniec strajku?

LOT ugiął się pod znaczną częścią żądań związkowców. W oświadczeniu wydanym przez strony czytamy:

Mając na uwadze deklarację złożoną w dniu 26 października 2018 (…) o woli pracodawcy przywrócenia do pracy Pani Moniki Żelazik, Pana Adama Reszota oraz pozostałych 66 pracowników spółki (…) oraz deklarację o cofnięciu nagany ktp. Adamowi Rzeszotowi jak również cofnięcia roszczeń pieniężnych (…) strony ustalają zawieszenie strajku do dnia 29 października do godziny 14.

Z przedstawionego oświadczenia jasno wynika, że związkowcom udało się osiągnąć realizację znacznej części swoich postulatów. Jeżeli zarząd podtrzyma swoje deklaracje to do pracy wróci nie tylko szefowa związków zawodowych Monika Żelazik, ale również wszyscy zwolnieni dyscyplinarnie pracownicy. Dodatkowo strajkujący nie zostaną obciążeni karami finansowymi. Przypominamy, że LOT wystosował do kilku pilotów pisma z żądaniem rekompensaty strat za odwołane loty. Chodziło o zawrotne kwoty nawet 640 tysięcy złotych.

W udostępnionym oświadczeniu możemy również przeczytać, że strony spotkają się ponownie w poniedziałek 29 października o godzinie 8 aby dokończyć rozmowy. Tylko przez 7 dni strajku odwołano ponad 50 lotów w tym również te długodystansowe m. in. do Toronto.

Post Author: Milena

Dodaj komentarz