Na lotnisku Chopina zgubiono kota. Obsługa lotniska bezradna

W piątek 19 października pasażer podróżował wraz z dwoma swoimi kotami linią Norwegian z Oslo do Warszawy. Po przylocie do Polski zwrócono mu dwie klatki. Jedna z nich była niestety pusta. Pasażer niezwłocznie skontaktować się z przewoźnikiem, obsługą lotniska oraz firmą odpowiedzialną za przewóz bagażu. Niestety nikt nie był w stanie pomóc.

Chociaż od nieszczęśliwego wypadku minęły już 4 dni nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie co stało się z bezbronnym zwierzęciem. Po pierwszym kontakcie z lotniskiem właściciele kota otrzymali informację, że za całe zdarzenie odpowiada firma przewożąca bagaże czyli Welcome Airport Services. Przejrzenie nagrań z monitoringu również nie rozwiało wątpliwości. Według wspomnianej wyżej firmy przez złe warunki pogodowe, na nagraniu nie da się jednoznacznie stwierdzić, w którym momencie klatka ze zwierzęciem została uszkodzona, a co za tym idzie gdzie należy szukać kota.

Poszkodowana właścicielka postanowiła opisać całą sprawę na jednej z Facebookowych grup. Gdyby nie pomoc internautów w nagłośnieniu sprawy, prawdopodobnie nikt nie dowiedziałby się o incydencie. Lotnisko Chopina zapewnia, że dokłada wszelkich starań aby pomóc odpowiedzialnym w odnalezieniu kota. Również linia lotnicza Norwegian zapewnia, że aktywnie włącza się w poszukiwania. Niestety do tej pory czworonożny pasażer nie wrócił do swoich właścicieli. Mamy nadzieję, że dzięki nagłośnieniu tej sprawy kotka wróci szczęśliwie do właścicieli.

AKTUALIZACJA: po 8 dniach kot wrócił do swoich właścicieli. Całą akcję odzyskania zguby opisała na swoim Facebooku właścicielka.

Post Author: Milena

Dodaj komentarz