Podróżowanie w cieniu COVID-19. Jak to teraz będzie wyglądało?

Świat walczy z epidemią COVID-19. Nasza rzeczywistość od połowy marca br. zmieniła się nie do poznania. Nie ma co się oszukiwać. Branża lotnicza oraz nasz sposób podróżowania w kolejnych tygodniach, miesiącach, a nawet latach również się zmieni. Co nas może czekać? Jak będzie wyglądało podróżowanie w cieniu COVID-19? Scenariusze są bardzo różne.

Wakacje a COVID-19

Odwołane loty, zamknięte lotniska i widok samolotu na niebie, który jest nagle niecodziennym wydarzeniem. To wszystko mamy już za sobą. Czas płynie, a my w oczekiwaniu na szczepionkę musimy się nauczyć żyć trochę inaczej. Pandemia koronawirusa ogarnęła cały świat i zamknięcie lotnisk aż do czasu wynalezienia szczepionki jest niemożliwe do wykonania.

Według obecnie obowiązujących obostrzeń granicę naszego kraju są zamknięte do 3 maja 2020. Do kraju nie mogą wjechać cudzoziemcy, a obywatele polscy (i uprawnieni cudzoziemny) są poddawani obowiązkowej 14-dniowej kwarantannie domowej.  Wkrótce powinniśmy dowiedzieć się czy ten termin nie zostanie jeszcze przedłużony. Nawet jeśli zostałby on utrzymany to nie skorzystamy z oferty wszystkich linii lotniczych. Już pod koniec marca niektóre linie lotnicze informowały o zawieszeniu operacji lotniczych nawet do końca czerwca 2020.

To jednak nie wszystko! Należy oczywiście pamiętać, że nawet jeśli ruch lotniczy w Polsce zostanie przywrócony, nie oznacza to od razu, że swobodnie dostaniemy się do wszystkich krajów. Każde z państw indywidualnie podejmuje decyzję o otwarciu swoich granic, obowiązkowej kwarantannie czy wpuszczaniu do kraju obcokrajowców. Nadchodzące wakacje z pewnością nie będą w żadnym stopniu przypominać poprzednich. Już dziś możemy śmiało stwierdzić, że wiele osób z obawy o swoje zdrowie i życie nie wyjedzie nigdzie w 2020 roku lub zdecyduje się na krótkie podróże w granicach własnego kraju. Ci którzy zdecydują się na dalsze podróże będą się musieli zmierzyć z kompletnie nową rzeczywistością.

Podróżowanie po nowemu

To co najłatwiej jest przewidzieć w kwestii zmian w podróżowaniu to obowiązkowe noszenie maseczek zarówno na lotniskach jak i podczas podróży samolotem. Nawet jeśli niektóre kraje nie będą tego wymagały to z pewnością przez wiele miesięcy większość pasażerów będzie sama stosowała takie środki zapobiegawcze. Powinniśmy się również spodziewać kontroli naszego stanu zdrowia w postaci mierzenia temperatury. Wszelkie odchylenia od norm będą bardzo poważnie traktowane i (w zależności od przepisów obowiązujących w danym kraju) mogą się na przykład kończyć obowiązkową kwarantanną.

Z pewnością czeka nas również duża zmiana w usadzaniu pasażerów. Social distancing będzie z pewnością obowiązywał także w samolocie. W połowie kwietnia kilka linii lotniczych (m.in. Wizz Air i easyJet) ogłosiło, że zablokuje możliwość rezerwowania środkowego miejsca w rzędzie. Dla większości przewoźników będzie to oznaczało zmniejszenie pojemności samolotów aż o 1/3.

Bardzo możliwe, że na linie lotnicze spadnie również obowiązek dezynfekowania samolotów po każdym locie. Chociaż może się wydawać, że to temat który jest niezwiązany bezpośrednio z pasażerami, to nic bardziej mylnego. Koszty takich operacji z dużym prawdopodobieństwem odbiją się na cenach biletów.

Co jeszcze czeka na nas po powrocie do podróżowania? Czas pokaże.

Post Author: Milena

Dodaj komentarz