5 błędów, które popełniłam podczas swojej pierwszej podróży na własną rękę

To, że każdy popełnia błędy wiemy doskonale. To, że popełniamy błędy przy planowaniu podróży również nie jest nowością. Szczególnie jeśli brak nam doświadczenia i nie mamy od kogo zaczerpnąć cennych rad. Chociaż dziś nie mogę uwierzyć jak beznadziejnym organizatorem pierwszej podróży na własną rękę byłam, to wtedy wszystko wydawało mi się idealne dopracowane. Możemy uznać ten wpis za zabawną anegdotkę z mojego życia. Mam jednak nadzieję, że przeczytają ten tekst również osoby, które teraz są właśnie w miejscu w którym ja byłam dawno temu i wyniosą z niego cenną lekcję jak nie planować swojej pierwszej podróży.

Cofamy się o kilka lat, kiedy miałam na koncie zaledwie 2 wyjazdy zagraniczne — kilkudniową wycieczkę szkolną do Pragi oraz dwutygodniowy autokarowy (sic!) wyjazd do Bułgarii. Pod koniec stycznia zobaczyłam na Facebooku “promocyjne” bilety do Londynu. Był to gwóźdź do mojej finansowej trumny, a jednocześnie początek pięknej przygody, która trwa do dziś, ale o tym później.

Promocja, która nie była promocją

Chwytliwy nagłówek, 3 minuty na zastanowienie i chwilę później byłam właścicielką biletów do Londynu za około 200 zł od osoby…  To był pierwszy raz kiedy kupiłam bilety lotnicze na własną rękę. Ba! Pierwszy raz miałam lecieć samolotem. W tamtym momencie naprawdę wydawało mi się, że załapałam się na promocję życia. Nie miałam bladego pojęcia, że w tym czasie bilety do Londynu można było upolować nawet za kilkanaście złotych. Tymczasem zapłaciłam bardzo standardową cenę za podróż w średnim terminie, a koszty które miałam ponieść dalej były jeszcze przede mną.

W tym wypadku bardzo szybko nauczyłam się na błędach. Za kilka miesięcy do Mediolanu leciałam już za około 60 zł w obie strony.

Drogie transfery i dieta cud

Dalej było tylko bardziej ciekawie. Moje przygotowanie do podróży, która miała rozpocząć się w kwietniu rozpoczęłam od zakupu bardzo drogiego, bardzo dużego i totalnie nieporęcznego przewodnika po Londynie. Nawet nie przyszło mi do głowy, żeby szukać pomocy w organizowaniu podróży gdzieś indziej. Bo książka (przewodnik) był przecież najlepszym źródłem informacji… I tak dzięki pomocnym radom z przewodnika wybraliśmy jeden z najdroższych możliwych transferów z lotniska (na szczęście nie taksówkę) i drogi hotel, w słabej lokalizacji. Chyba w tamtym momencie zorientowałam się, że ta podróż nie będzie najtańszą w moim życiu, ale nie było już za bardzo odwrotu. Kupiłam bilety, których nie można było oddać, zarezerwowaliśmy hotel, w którym nie można było odwołać rezerwacji. Trzeba było w to brnąć, a moja niewiedza miała się na mnie odbić jeszcze nie raz.

No więc polecieliśmy! Z plecakami, duszą na ramieniu ( pierwszy lot był dla mnie dużym przeżyciem) i podekscytowaniem.

Aby obnażyć jeszcze bardziej moją głupotę z tamtych czasów muszę dodać, że nie byłam zbyt dobrze zorientowana w cenach obowiązujących na miejscu. Naszym największym szaleństwem na miejscu było zjedzenie obiadu w McDonaldzie. To była podróż zaraz po zakończeniu szkoły średniej, kiedy za równo praca jak i płaca była marna. Dlatego ceny, które zastaliśmy na miejscu lekko nas przeraziły. Niewiedza w naszym wypadku zamieniła się w dietę cud — tak mało przez dwa dni nie zjadłam chyba nigdy wcześniej i nigdy później.

Finalnie dwudniowa podróż przekroczyła kwotę 4 cyfrową. To była moja pierwsza i najdroższa podróż na własną rękę, która odbijała mi się finansową czkawką przez dłuższy czas. Teraz śmieję się z tej historii i jest ona moją standardową anegdotką w przypadku pytań o podróż na własną rękę. Z perspektywy czasu podróż do Londynu to najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć. Właśnie dzięki tej podróży powstało latamyzwarszawy.pl (wcześniej latamyzwarszawy.blogspot.com) i zrodziła się moja największa pasja do planowania podróży. 

Jak nie popełniać moich błędów?

Teraz wiedza, której ja te kilka lat temu nie miałam jest jeszcze bardziej dostępna. Nietrudno znaleźć poradniki, wskazówki i wiele cennych informacji odnośnie wyprawy do dowolnego miejsca na świecie. Przy organizowaniu każdej, nie tylko pierwszej podroży, należy zwracać uwagę na:

  • Koszt biletów lotniczych — czy cena na prawdę jest atrakcyjna czy tylko ktoś stara się nam to wmówić. Jak to zweryfikować? Na przykład wyszukując na danej stronie archiwalne promocje.
  • Koszt noclegów, transferów i życia na miejscu — tanie bilety to jedno, ale koszty życia na miejscu mogą znacząco podnieść całkowitą cenę wyjazdu. Takie kwestie jak baza noclegowa, odległość lotniska od centrum miasta czy ceny żywności i atrakcji na miejscu warto sprawdzić przed zakupem biletów
  • Wiedza z różnych źródeł — informacji na temat miejsca, które chcecie odwiedzić znajdziecie z pewnością mnóstwo. Warto nie bazować wyłącznie na jednym źródle. Każdy z blogerów opisuje je z różnej perspektywy (również finansowej). Dla jednego nie będzie kłopotem zapłacić za jeden nocleg 300 czy 400 zł, a innych takie kwoty mogą już odstraszyć od podróży w dane miejsce.

Post Author: Milena

Dodaj komentarz