Jak się ubrać do świątyni? Praktyczne wskazówki

Temat może się wydawać oczywisty, ale wystarczy pokręcić się trochę w pobliżu świątyń, aby zauważyć jak wiele osób nie ma pojęcia jak się ubrać do świątyni. Nie sądzę, żeby odpowiadał za to brak odpowiedniego wychowania. To bardziej kwestia tego, że w ciepłym klimacie nie śpieszno nam do okrywania ciała. Fakt jest jednak taki, że w świątyni należy być ubranym stosownie i warto znać absolutne minimum, które będzie od nas wymagane w większości tego typu miejsc.

Jak się ubrać do świątyni? Podstawowe zasady ubioru

Chociaż temperatura podpowiada inaczej, warto na chwilę zapomnieć o szortach i bluzkach na ramiączka, albo takich które eksponują plecy. Pewnie niektórzy z Was pomyślą “ale ja widziałem jak…” albo “a mi udało się wejść w szortach“. No i będziecie mieć rację. To się zdarza! O tym dlaczego w jednej świątyni dostrzeżemy kogoś w szortach,a w innej ubiór będzie dokładnie sprawdzany decyduje ranga miejsca i skrupulatność osób opiekujących się świątynią. 

Przejdźmy jednak do konkretów. Jaki strój powinniśmy przygotować? Bezpieczne minimum to zakryte kolana (również u panów) oraz zakryte ramiona. Najlepiej sprawdzi się bluzka z krótkim rękawem. Odpadają gołe brzuchy i duże dekolty. Niezbyt dobrze widziane są również obcisłe ubrania. Na zwiedzanie świątyń nie zakładajcie obcisłych leginsów albo innych podkreślających kształty ubrań.

Jak wspomniałam wcześniej, w zależności od świątyni, Wasz strój będzie kontrolowany dokładnie, pobieżnie lub wcale. Szczególną uwagę na wygląd turystów zwraca się m. in. w Wielkim Pałacu Królewskim, Wat Arun czy świątyni Złotego Buddy w China Town.

Stosowne ubranie a komfort zwiedzania

Chodzenie w długich ubraniach przez dłuższą część wyjazdu może się wydawać nie do przejścia. Ciągle wracanie do hotelu i przebieranie się kilka razy również jest bez sensu. Jak to pogodzić? Zorganizujcie sobie tzn. dzień świątynny. Przed wyjazdem sprawdźcie, które świątynie chcielibyście odwiedzić i ułóżcie plan zwiedzania. Jeden dzień bez większego negliżu z pewnością przetrwacie.

Wskazówka! Może się zdarzyć, że podczas odkrywania miasta traficie na świątynię, o której nigdy wcześniej nie słyszeliście, a koniecznie będziecie chcieli ją obejrzeć. Niekoniecznie musicie mieć wtedy na sobie stosowne ubrania. Na taką okazję zbawienna może się okazać chusta wrzucona do plecaka. W razie konieczności możecie nią okryć plecy lub zawiązać w pasie. Pamiętajcie jednak, że nie wszystkie świątynie akceptują takie okrycie. Może się zdarzyć, że zostaniecie poproszeni np. o wynajęcie stosownego stroju. Chusta w plecaku to i tak dobry pomysł bo może Was również uratować od klimatyzacji.

Nie daj się oszukać!

Jeśli nie będziecie wiedzieć jak się ubrać do świątyni może się znaleźć osoba, która wykorzysta Waszą niewiedzę.

Jak wspomniałam wyżej, istnieją świątynie, w których za niewielką opłatą można wypożyczyć strój, w którym będzie mogli wejść do danego miejsca. Większość z nich nie oferuje jednak takiej możliwości. Nie martwcie się jednak! Handlarze już zacierają ręce. Obok praktycznie każdej świątyni kupicie charakterystyczne spodnie w słonie. Liczcie się jednak z tym, że zamiast zapłacić maksymalnie 100 bahtów dacie za nie 200 a nawet 300.

Przy tej okazji muszę wspomnieć o jeszcze jednej sytuacji, która może się Wam przytrafić przy okazji zwiedzania świątyń. W okolicach tych obiektów, czasem całkiem daleko (co ma zmylić Waszą czujność) może Was zaczepić na ulicy bardzo uprzejmy Taj. Rozmowa ta będzie z pewnością obejmowała, niektóre lub wszystkie z poniższych tematów:

  • Pan Taj serdecznie przywita Was w Tajlandii
  • Skąd jesteście?
  • Prawdopodobnie po tym jak przyznacie się, że jesteście z Polski padnie jakiś zwrot typu CześćDziękuję albo Lewandowski
  • Pan Taj poda Wam jakąś informację o sobie mającą go uwiarygodnić: pracuje niedaleko, jest nauczycielem w szkole obok, itp

Prędzej czy później padnie najważniejsze pytanie o cel Waszego spaceru. Kiedy Pan Taj dowie się, że zmierzacie do świątyni poinformuje Was z pewnością, że jesteście niestosownie ubrani. Opcje mogą być bardzo różne: za krótkie spodnie, zbyt obcisła spódnica a nawet, że sandały są nieodpowiednie. Dalej ta rozmowa może się potoczyć w różnych kierunkach: zaproponuje Wam złapanie tuk-tuka żebyście mogli wrócić do hotelu i się przebrać albo zaproponuję alternatywną wycieczkę podczas, której Wasz strój nie będzie miał znaczenia. Oczywiście cena za taką przejażdżkę będzie absurdalnie zawyżona.

To oszustwo ma wiele wariantów. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat oszustw w Tajlandii przeczytajcie mój wpis dotyczący najpopularniejszych oszustów.

Pamiętajcie jednak, że stosując się do powyższych wskazówek odnośnie ubioru nie powinniście mieć żadnego problemu z wejściem do tajskich świątyń. Bądźcie pewni siebie i konsekwentnie odmawiajcie takim osobą.

Mam nadzieję, że wiecie już jak się ubrać do świątyni i nie dacie się oszukać w trakcie zwiedzania.

Post Author: Milena

Dodaj komentarz